|
Star Wars
|
|
25.05.2008, 11:25
Post: #46
|
|||
|
|||
|
Kobieta wstała a jej dorbna sylwetka podążyła w stronę Mandalorianina. W tym czasie dał słyszeć się jej ironiczny śmiech.
-Myślałam, że wy - gnidy, sami uczycie się budować miecze, więc skąd ten owadopodobny ma wiedzieć... - ponownie zaczynając się śmiać - Mistrzu Mocy? Złapała przyjaciela za ramię powiedziała tym razem do niego: -Arkado, wydaje mi się, że nic tu po nas. Chyba, że chcesz przystać na tę propozycję. -Skrzywiła usta - myślę, że jeśli ten Sith również nie potrafi sam stworzyć miecza świetlnego nie będzie dużym wyzwaniem. Jednak schwytanie go wydaje mi się chorym pomysłem. - Tu zwracając się ponownie do przybysza. - Sith jest zapewne lepiej wyszkolony w mocy... |
|||
|
25.05.2008, 11:38
Post: #47
|
|||
|
|||
|
- Nie jesteśmy najemnikami - powiedział Don. Zwłaszcza jeśli chodzi o tak chorą sprawę. Co do nagrody, mam wszystko czego mi trzeba. A jeśli będę potrzebować pieniędzy, rozważę twoją ofertę.
- odwracając sie do Shia potrząsnął jej głową ironicznie i powiedział - Chodź, Faktycznie nic tu po nas. A u ciebie Ambv'e, chciałbym zamówić trochę tych granatów. Moich już prawie nie mam a przyda mi się nowa partia. - Powiedziawszy to podszedł do stolika, pociągnąć duży łyk alkoholu, wziął swój hełm i zaczął iść w stronę wyjścia. |
|||
|
25.05.2008, 11:47
Post: #48
|
|||
|
|||
|
-Równie arogancka co ograniczona. Nie muszę udowadniać mojej potęgi we władaniu Mocą i tak nie zrozumiesz potęgi rzeczy których nie widzisz- Trandoshanin zaśmiał się szyderczo.
-Mam swój własny miecz, chcę tylko dowiedzieć się co wyjdzie z połączenia potęgi kryształów Mocy oraz nowoczesnej techniki- Pazury Trandoshanina zacisnęły się, gdy dojrzał wizję kobiety rażonej Błyskawicami Mocy, lecz opamiętał się. -A skoro uważasz, że jestem taki słaby, to co powstrzymuje Cię przed udowodnieniem swojej wyższości? Gdybyś mnie zabiła nikt by się o tym nie dowiedział. Lecz nie, Twoje słowa nie mają pokrycia, są puste- Trandoshańska natura odezwała się w nim uniemożliwiając jakiekolwiek taktowne wyjście z tej sytuacji. Dans les flots c’est elle qu’elle voit,
Le fleuve l’emporte loin loin loin… Pourquoi elle doit attendre ? Attendre dans la lumière, Elle s’efface, elle met les masques. Sur les quais… |
|||
|
25.05.2008, 12:00
Post: #49
|
|||
|
|||
|
W sali ponownie zabrzmiał śmiech a Shia otarła tylko łzy i puściła oko gospodarzowi.
-Do zobaczenia - powiedziała, po czym podążyła za swoim przyjacielem. |
|||
|
25.05.2008, 12:09
Post: #50
|
|||
|
|||
|
Trandoshanin zamknął oczy i użył Mocy by stłumić emocje. Usiadł obok Verpina.
-Mógłbyś zrobić ten miecz?- odezwał się. Dans les flots c’est elle qu’elle voit,
Le fleuve l’emporte loin loin loin… Pourquoi elle doit attendre ? Attendre dans la lumière, Elle s’efface, elle met les masques. Sur les quais… |
|||
|
25.05.2008, 22:03
Post: #51
|
|||
|
|||
|
-Na Królową Verpiniów! - wykrzyknął Ambv'e. - Świetnie, a miałem się już zaprzyjaźnić.. Eh.. no cóż. Ahh, tak. Ty. Ty i Twój miecz świetlny. Pomyślmy .. Przedstaw mi jego wszystkie zalety, wady, rzeczy skryte oraz jaką posiada moc i kolor światła. Co prawda nie jestem najlepszy w broniach Jedi, lecz miałem koleżankę, która pracowała ze mną na planecie Roche i była specjalistką tego rzemiosła. Uhm.. Daj mi godzinę lub dwie, a obmyślę ulepszoną konstrukcję Twojej broni i tymczasem przedstaw jego atrybuty. No i - opowiedz o sobie więcej - uśmiechnął się.
'Bo metalu trzeba umieć słuchać..' |
|||
|
25.05.2008, 22:49
Post: #52
|
|||
|
|||
|
Tymczasem młody Padawan podążał z młodą pilotką utrzymywaną w powietrzu za pomocą mocy. Chciał czym prędzej dotrzeć do ambulatorium gdyż wyczuwał jak z dziewczyny uchodzi życie.
- Co się z nią stało ? - zapytał sierżant patrolu imperium którego nie zauważył za bardzo koncentrując się by ciało nie upadło na ziemię. - nie interesuje cię to - odrzekł, używając otłumienia myśli a gdy to zrobił upuścił na chwilę kobietę. Upadek ten spowodował obudzenie się żołnierzy z transu w którym byli za sprawą mocy młodego padawana. -BRAĆ GO ! Młody padawan wyrzucił ich blastery z dłoni, a następnie odepchnął ich by nie zauważyli gdzie ukrył się. Wziął młodą pilotkę i przeskoczył nad budynkami. Na szczęście okazało się że za budynkami znajdował się mały transportowiec medyczny. Wbiegł na pokład. Statek był pusty więc sam uruchomił Androidy TwoOne Bee. Te natychmiast zajęły się młodą panią pilot. Analizując uszkodzenia od razu podały jej bakterie Bacta. które zaczęły odbudowywać utracone komórki. -stan jest stabilny, jedynie utraciła dużo krwi - rozpoczęliśmy sekwencje klonowania komórek krwi - powinna obudzić się w ciągu 38 minut - przekazał informacje android TwoOne Bee. Wiedząc że dziewczynie już nic nie zagraża Van wyszedł ze statku i nieoddalając się zbytnio kontynuował poszukiwania swojego mistrza. |
|||
|
26.05.2008, 15:58
Post: #53
|
|||
|
|||
|
38 minut później dziewczyna obudziła się. Była w jakimś statku, ale nie był to ten sam statek, w którym była jeszcze godzinę wcześniej. Wstała i wyszła. Powoli przypominała sobie, co się stało. Silnik przestał pracować, zderzenie z ziemią, a potem... nic. Odwróciła się i zobaczyła, że był to transportowiec medyczny. To nie zmieniało jednak faktu, że nie wie, skąd się tu wzięła. No nic, trzeba się tu rozejrzeć Szła więc dalej w stronę, w którą zmierzała od wyjścia ze statku. Doszła do karczmy. Postanowiła napić się czegoś.
|
|||
|
29.05.2008, 18:08
Post: #54
|
|||
|
|||
|
A więc Trandoshaninie.. Pomyślałem, że mógłbym przetransformować ten miecz na lepszy, ale tylko pod kilkoma względami. Sądząc po Twoim doświadczeniu, chyba jesteś dobry w walce wręcz, więc dodatkowe zdolności miecza nie będą potrzebne. To po pierwsze. Po drugie - wyciągnął rękę ku Arog'owi - pokaż mi swoją rękawiczkę. Sądzę, że jesteś praworęczny, dlatego chciałbym Ci ją przerobić na hmm .. Powiem tak - kiedy ktoś będzie Ci chciał odebrać broń, obojętnie jaką - czy to blaster, czy to miecz - nie odczepi jej od twojej rękawiczki, ponieważ wytworzysz silne pole magnetyczne przyciągające pancerz broni do twojej dłoni. Pole to jest prawie niewyczuwalne, w końcu to technika Verpinińska. Taak.. Więc co Ty na to? - zapytał z lekkim podenerwowaniem Arog'a.
'Bo metalu trzeba umieć słuchać..' |
|||
|
26.08.2008, 15:44
Post: #55
|
|||
|
|||
|
RE: Star Wars
Ale wy macie bujną wyobraźnie ja tak bym nie umiała
Podoba mi się to![]() pozdrowionka dla wszystkich
![]()
|
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc
IRC Chat





![[Obrazek: 113678.jpg]](http://imageshack.us/m/861/7039/113678.jpg)
Podoba mi się to
