Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wampiry i Wilkołaki
20.02.2010, 23:50 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.02.2010 00:31 przez asia_41.)
Post: #1
Wampiry i Wilkołaki
Rok 2011. Od stuleci trwa wojna między wampirami i wilkołakami. Nikt już nie pamięta jak to się zaczęło. Nikt się nie zastanawia – ta walka jest już dla wszystkich naturalna. Kiedyś było inaczej, ale to inna historia. Wojna. Obie rasy wyniszczają się wzajemnie. Dumne wampiry i brutalne wilkołaki. Ale jest jeszcze ktoś. Łowcy – szkoleni od najmłodszych lat do tępienia potworów. Podstawowym wyposażeniem każdego z nich Są srebrne kule i srebrny kołek do wbicia w serce. Dla nich wszystko jedno, czy jesteś wampirem czy wilkołakiem – ważne, że żywisz się krwią ludzi.

Oczywiście nie wszystko jest taki proste – ich „ofiary” są silniejsze i zwinniejsze od zwykłych śmiertelników. Są długowieczne – wbrew temu, co mówią ludzie, umierają z przyczyn naturalnych, choć „udało” się to niewielu. Wampiry są zwinniejsze od swoich wrogów, wilkołaki – silniejsze. Ci drudzy nie mogą używać po przemianie broni palnej, ze względu na łapy, ale to nie przeszkadza im w byciu skutecznymi zabójcami. Wilkołaki za dnia nie różnią się od ludzi. Co noc przemieniają się w bestie i ruszają do walki. Boją się ognia. Wampirom, które od ludzi różnią się bladą cerą i dłuższymi kłami, szkodzi światło słoneczne, dlatego za dnia nie można ich spotkać na ulicach. Wampir czystej krwi, tzn. urodzony jako wampir, może przebywać na słońcu bez szwanku około 5 minut. Wampiry przemienione – maksymalnie 10. Rany zadane wampirom i wilkołakom goją się szybko, dlatego trudo je zabić. Inaczej jest jednak z tymi zadanymi tym pierwszym przez słońce, drugim – przez ogień. Niektóre nie goją się nigdy do końca. Wpływ faz księżyca jest bardzo słaby, wręcz nieistotny. Tak jak dawniej wśród ludzi, u obu raz nadal panuje podział. Wilkołaki dzielą się na Hordy dowodzone przez najsilniejszego w grupie. Wampiry dzielą się na Rody. Przemienieni należą do Rodu przemieniającego. Najstarsi przedstawiciel Rodów tworzą Radę Starszych, która rządzi.

Jednak nie chodzi tylko o wojnę. Wampiry i wilkołaki szukają potężnego starożytnego artefaktu – Świętego Graala. Legenda głosi, że ten, kto wypije z niego choćby łyk, staje się wszechpotężny. Łowcy także go szukają. Ich cel jest inny – nie dopuścić do znalezienia Graala przez którąś z ras. Jeśli będzie trzeba, nie zawahają się go zniszczyć.

We are the Borg. Lower your shields and surrender your ships. We will add your biological and technological distinctiveness to our own. Your culture will adapt to service us. Resistance is futile.

Ore no namae ga kikitai ka? Nido to kikanee you ni inore
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21.02.2010, 00:38
Post: #2
RE: Wampiry i Wilkołaki
Żądza mięsa paliła Savana, kiedy biegł przez las. Ubranie i broń zostawił w pobliskiej grocie, która stała się ulubioną kryjówką zwiadowców. Jego przemienione, pół ludzkie-pół wilcze ciało pokonywało oszałamiające odległości w krótkim czasie. W czerwonych oczach odbijała się chęć mordu. Wietrzył jedzenie. W poszukiwaniu dogodnej ofiary zapuścił się daleko od terenów jego Hordy. Potężnym skokiem znalazł się na czubku wystającej skały. Zaczął lustrować okolicę swoimi wyostrzonymi zmysłami.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21.02.2010, 01:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.02.2010 01:19 przez asia_41.)
Post: #3
RE: Wampiry i Wilkołaki
Savan zauważył człowieka. Zbierał chrust - łatwa zdobycz. Złapał go bez trudu, ale w tej chwili poczuł na plecach zimne ostrze. Srebrny sztylet Marry był wycelowany prosto w jego serce. Z tyłu nadbigł jeszcze jeden wilkołak. Skoczył. Błyskawiczny skręt i Krwawa Marry wbiła sztylwt w jego serce.

We are the Borg. Lower your shields and surrender your ships. We will add your biological and technological distinctiveness to our own. Your culture will adapt to service us. Resistance is futile.

Ore no namae ga kikitai ka? Nido to kikanee you ni inore
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21.02.2010, 02:01
Post: #4
RE: Wampiry i Wilkołaki
Savan ryknął i uderzył napastnika łapą. Człowiek z niewiarygodną jak na tą rasę zwinnością zrobił unik.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21.02.2010, 02:27
Post: #5
RE: Wampiry i Wilkołaki
Błyskawiczne cięcia i uniki. Oboje byli nieźle poharatani. Kiedy Marry usłyszała wycie gdzieś z południa, uciekła. Wiedziała, że kiedy przybiegnie więcej wilkołaków, nie będzie miała szans. Jest odważna, ale nie głupia.

We are the Borg. Lower your shields and surrender your ships. We will add your biological and technological distinctiveness to our own. Your culture will adapt to service us. Resistance is futile.

Ore no namae ga kikitai ka? Nido to kikanee you ni inore
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21.02.2010, 11:39
Post: #6
RE: Wampiry i Wilkołaki
(Zdaje się, że zapomnieliśmy o chruściażu, co to go złapałem, ale przyjmijmy, że jest martwy)
Wilkołak pożywiał się na człowieku, czuł siłę, która wnikała w jego ciało wraz z mięsem.
Niespodziewany atak łowcy zaniepokoił go. Swoim bardzo wyostrzonym zmysłem węchem czuł jej zapach w powietrzu. Gdy spotka ją następny raz, nie dopuści by mu uciekła.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21.02.2010, 11:57
Post: #7
RE: Wampiry i Wilkołaki
Marry dobiegła do umówionego miejsca spotkania.
-I jak? - spytał Andrew. Zawsze był wyższy od niej, kiedyś nazywał ją "mała" - denerwowało ją to.
Brak odpowiedzi był wystarczającą odpowiedzią. Mężczyzna wiedział, że ona nie odpuści tak łatwo. Dopadnie tego wilkołaka albo zginie.
-Jeszcze go ukatrupisz
-Tak, wiem, ale byłam tak blisko, wystarczyło tylko pchnąć sztylet. Dlaczego tego nie zrobiłam? Jestem na siebie wściekła.
Andrew nie odpowiedział. Wiedział, że to tylko rozzłości Krwawą Marry. Znał ją wystarczająco długo.

We are the Borg. Lower your shields and surrender your ships. We will add your biological and technological distinctiveness to our own. Your culture will adapt to service us. Resistance is futile.

Ore no namae ga kikitai ka? Nido to kikanee you ni inore
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21.02.2010, 12:57
Post: #8
RE: Wampiry i Wilkołaki
Rosalina przemierzała samotnie las w celu dotarcia do pobliskiego miasta. Nie myslala o niczym, po prostu szla. Nagle zza zarosli wylonila sie ciemna postac i dolaczyla do wampirzycy. Ta ani drgnela. I jak? Spytala cicho melodyjnym glosem przywolujacym na mysl mruczenie kota. Maja jakis festyn. A jutro jest wesele... Odparł cichym szeptem jej starszy o dwa stulecia brat. Rosalina usmiechnela sie zlowieszczo. Nadal nie rozumiem co Cie pociaga w przemienianiu panien mlodych. James zasmial sie szczerze i spojrzal na siostre To zabawne. Wyobrazasz sobie co musi czuc malzonek? Jego nowoposlubiona zona to krwiozerczy wampir, ktory moze go zabic w kazdym momencie. Jego rozterki.. usmiercic ja czy nie? To mnie naprawde bawi. Zastanowil sie chwile i dodal To w kazdym razie o wiele mniej niebezpieczne hobby niz twoje. Przemienianie łowców jest naprawdę głupie. Przecież oni mogą wykorzystać tego nowego wampira przeciwko nam. Rosalina zaśmiała się szyderczo. Kpisz sobie? Oni nie znieśliby obecności wampira pośrod nich. To dla nich uwlaczające. A poza tym co to za przyjemność dopasc zwyklego czlowieka. On nawet nie walczy. Łowcy to dopiero cos... Wyszli z lasu. Oboje zamilkli gdyz w nozdrza uderzyl ich jakby odór mokrej, psiej sierści. James natężył słuch i szepnął Trzy. Już nas wyczuły. Biegną tu. Nie damy rady. Gdy Rosalina juz sięgała ręką po sztylet ten nie zwlekając złapał ją za przegłub i zaczął uciekać.

"We should totally hang out together. What is your name?
...
Yeah. I don’t like that name. Lets call you ... Brooke!"

(GG)ŁDSS ! :>
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21.02.2010, 13:12
Post: #9
RE: Wampiry i Wilkołaki
Po posileniu się Savan odstąpił resztę mięsa swoim pobratymcom, którzy przybiegli tu posłyszawszy jego ryk podczas walki z łowczynią. Zamierzali powrócić do siedziby Hordy, lecz wtedy poczuli nową woń.
-Krwiopijcy...- zawarczał wściekle Lowell (przyjmijmy, że w postaci przemienionej można mówić, przynajmniej do pewnego stopnia zrozumiale).
Jego dwaj podwładni zawyli wściekle. Savan spojrzał w niebo. Do wschodu słońca i końca przemiany pozostało jeszcze kilka godzin. Do groty w której zostawił sprzęt biegło się kilkanaście minut. Ocenił odległość. Zdąży ubić kilka wampirów. Uśmiechnął się.

Po szybkim biegu, dojrzeli dwie sylwetki uciekające w gęstym lesie. Wilkołaki bez trudu dogoniły znienawidzonych wrogów.
-Przygotujcie się na śmierć- zawarczał Savan do kobiety - wampira.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21.02.2010, 13:28
Post: #10
RE: Wampiry i Wilkołaki
Rosalina i James przywarli do siebie plecami wyciągając sztylety i rozglądając się nerwowo. Wtedy jeden z wilkołaków przemówił do niej i spojrzał jej prosto w oczy. Czekała na to. Czekała na to całe swoje życie. Skupila się. Nie minęła chwila, a z jego oczu wydobywała się już tylko pustka. W tej samej chwili dwóch pozostałych wilkołaków rzuciło się na Jamesa. Zabij. Syknęła Rosalina do Savana, a ten pozbawiony własnej woli rzucił się na swoich braci. Tamci zdezorientowani podzielili się, jeden próbował powstrzymać Savana, a drugi zaatakował Jamesa. Rosalina rzucila się bratu z pomocą, co uniemozliwilo wilkolakowi zwyciestwo. Jednak tuz przed zadaniem ostatecznego ciosu Rosalina chwycila Jamesa za ramie i szepnela Nie utrzymam go dluzej, jest zbyt silny. Wampir nie zwlekajac ponownie chwycil siostre i pozostawiwszy na polanie jednego ledwo zywego wilkolaka i dwoch pozostalych walczacych ze soba, uciekl. Biegl szybciej niz kiedykolwiek. Rosalinie po jakims czasie wrocily sily. Dotarli do zamku. Zmeczeni i przerazeni. Nigdy nie czulam czegos takiego. Nawet jak hipnotyzowalam tate opor byl mniejszy. Wyszeptala Rosalina nie mogac uwiezyc we wlasna slabosc.

"We should totally hang out together. What is your name?
...
Yeah. I don’t like that name. Lets call you ... Brooke!"

(GG)ŁDSS ! :>
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21.02.2010, 13:32
Post: #11
RE: Wampiry i Wilkołaki
Deszczowa pogoda, Vall i podejrzana dzielnica Los Angeles. Na ulicach cicho, akurat trwała premiera nowego filmu Zachód- Powrót krwiożerczego syna. Val stała na siedmiopiętrowym budynku pod ogromnym bilbordem, promujący owy film. Bilbord był zawieszony pomiędzy dwoma wieżowcami. Uśmiechnęła się kpiąco, po czym usłyszała świsk w powietrzu za nią. Wiedziała co to może oznaczać. Szybko się schyliła, a srebrne ostrze przeleciało jej nad głową i wbiło się w usta mężczyzny z bilbordu. Nawet nie odwróciła się by zobaczyć kto to. Szybko odepchnęła się, skoczyła na ostrze a następnie na szczyt bilbordu. Srebrne kule z pistoletu podążały za nią. Już wiedziała kto to. Była to Lezlie Fox, łowczyni. Val nie miała czasu na zabawy z nią. przebiegła na drugi budynek. Łowczyni pobiegła za nią. Lezlie w pewnym momencie straciła wampira z oczu. Odpuściła sobie.
Val zeszła na skrzyżowanie Fool i Hooks, zeszła do kanałów.
-Co masz dla mnie Chelsie?_ spytała kobiety siedzącej przy komputerze. było tam jeszcze pare innych osób, które Vall niekoniecznie poznała.
-przemierzając internet natknęłam się na wampirolglifa na kodeksie Hammurabiego, to może być dobry znak. Owy kodeks mieści się w Luwrze
- W Paryżu- dokończyła.- Z tego co mi wiadomo Hammurabi żył przed narodzinami Chrystusa a wiec przez Graalem
- To jedyna poszlaka. Zbierz ekipę i dajcie znac kiedy będziecie gotowi
- gotowi obrabować najbardziej znane muzeum świata? Znajdź powiązane fakty wtedy pogadamy- Rzekła i wyszła udając się do Bazy Klanu Cienia.

[Obrazek: 4026429.png]
[Obrazek: GoldenKaze.png]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21.02.2010, 13:41
Post: #12
RE: Wampiry i Wilkołaki
Savan otrząsnął się jakby z transu. Zostawił przyduszonego do ziemi wilkołaka, który skomlał cicho, zignorował drugiego, pokrwawionego i patrzącego na niego ze strachem.
-Wampirze sztuczki!- warknął. Zimna nienawiść eksplodowała w nim. Zaczął uderzać raz po raz w drzewo, którego pień niebezpiecznie się po tym przechylił.
-Suka! Wampirza suka! Wyrwę ci te ząbki i zobaczymy kto tu kogo pokąsa.- wrzeszczał w kierunku w którym oddaliły się wampiry. Z każdym kolejnym słowem brzmiał bardziej wilczo. Ostatnie słowa przemieniły się w wycie.

Gdy atak minął, Savan zabrał swoich podwładnych do groty zwiadowców, by mogli wyleczyć swoje rany (jako, że wilkołaki leczą się bardzo szybko, to nie martwił się zbytnio o ich stan zdrowia, sam bywał nieraz mocniej poharatany). Po wschodzie słońca, gdy stał się z wyglądu człowiekiem, ubrał się, wziął Kałasznikowa i poszedł do kryjówki Hordy, do przywódczyni Mageny, by złożyć jej raport o spotkanych wampirach.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21.02.2010, 14:01
Post: #13
RE: Wampiry i Wilkołaki
Idąc ulicą ogarnęło ją pragnienie. Pragnienie krwi. Chciała świeżej ofiary. Nie miała ochoty na zabawę, więc chciała to zrobić szybko i bez satysfakcji. Idąc i rozpatrując mięsa, zobaczyła chuliganów rysujących po murach szkoły.
-Hej mała chcesz się zabawić?- Krzyknął jeden z chłopaków. Val nie odpowiedziała ale zaczęła powoli kierować się w ich stronę. Towarzystwo zaczęło coś szeptać. Gdy była już na dość bliskim odstępie odpowiedziała
-Tak ale to ja przedefiniuję słowo "zabawa"_ nie kończąc zdania rzuciła się na bruneta w granatowej bluzie. Wbiła swoje kły w jego szyję, a soczysta krew wpłynęła do jej ust. Reszta gdy to zobaczyła uciekła. Val było to obojętne, nikt im nie uwierzy. Zanim przybędzie tu policja, zdąży się przemienić. Zostawiła go na chodniku a sama oddaliła się już szybszym krokiem do bazy.

[Obrazek: 4026429.png]
[Obrazek: GoldenKaze.png]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21.02.2010, 14:17
Post: #14
RE: Wampiry i Wilkołaki
Zblizal się świt. Rosalina i James skierowali swe kroki ku glownemu korytarzowi zamku. Nie bylo tu okien, oswietlenie dawaly lampy i swiece. Dzieki temu mogli sie tedy swobodnie poruszac za dnia (no oczywiscie takich bylo niewielu, bo kto mialby sile nie spac przez 24 godziny na dobe?). Rozstali sie na jego rozwidleniu, kazde ruszylo ku swojej komnacie. Rosalina jak tylko znalazla sie u siebie padla na lozko i zamyslila sie. Czy wszystkie wilkolaki tak reaguja na hipnoze czy to ten byl wyjatkowo silny? Z ta mysla zasnela.

"We should totally hang out together. What is your name?
...
Yeah. I don’t like that name. Lets call you ... Brooke!"

(GG)ŁDSS ! :>
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21.02.2010, 14:33 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.02.2010 14:35 przez stealth.)
Post: #15
RE: Wampiry i Wilkołaki
Savan stał przed Mageną z głową wysoko podniesioną i gardłem odsłoniętym (jest to oznaka poddaństwa u wilkołaków, u wilków zresztą też). Magena w swojej nieprzemienionej postaci była niezwykle wysoką, umięśnioną i zwinną kobietą. Czarne, proste włosy miała ścięte równo z linią szczęki. Jedne oko miała zasnute bielmem, przez pół twarzy przechodziła blizna (pamiątka po mieczu pewnego łowcy - kiedy ją dostała nadal używano mieczy i toporów). Gdyby nie te szpecące znamiona, to byłaby piękna (jak na wilkołaka przynajmniej) naturalną, prostą urodą. Była bardzo silna i charyzmatyczna, dlatego niewielu próbowało zrzucić ją z posady przewodniczki. Ostatni raz stało się to 20 lat temu, a z jej przeciwnika zostały tylko krwawe ochłapy. Była stara, bardzo stara. Należała do jednych z najstarszych wilkołaków.
-Hipnoza?- powtórzyła w zamyśleniu. Należała do nielicznych, potężnych wilkołaków, które potrafiły przemieniać się kiedy chciały (tzn. normalnie też mogą powstrzymać przemianę w nocy, ale niewielu potrafi się przemienić w dzień) i jej głos zawsze brzmiał trochę wilczo.
-Ah tak, stara sztuczka, musiałeś trafić na wampirzycę z wyjątkowo czystym rodowodem. Nie martw się, następnym razem poradzisz sobie lepiej, twój umysł będzie przyszykowany. Teraz mnie opuść.- wykonała ledwo zauważalny gest ręką, po którym Savan wycofał się czym prędzej.
Siedziba jego Hordy znajdowała się w zespole opuszczonych magazynów, na przedmieściach pewnego miasta. Ogrodzone drutem kolczastym, ze stanowiskami bojowymi magazyny były prawdziwymi fortecami. Nikt z ludzi nie kwapił się by tu przychodzić. Chyba się bali.
Savan udał się na strzelnicę. Prując seriami z Kałasznikowa do manekinów wyobrażał sobie, że są one nieznajomą wampirzycą, która usidliła jego umysł.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 


Skocz do: