Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 2 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Lorindel 2: Mesjasz Chaosu
16.08.2010, 21:25
Post: #1
Lorindel 2: Mesjasz Chaosu
Wstępne ustalenia pominę, wszystko jest już wiadome.
-------------------------------------------------
Lata płynęły i płynęły, Imperator Nyroj czuł się coraz starzej i starzej. Jedynym jego pocieszeniem była Aleynn, która nie zmieniła się przez te wszystkie lata ani na jotę. Kraj kwitnął, z elfami mieli pokój, a przynajmniej zawieszenie broni, jego dwaj synowie wyrośli na dumnych i energicznych młodzieńców. Imperator coraz więcej myślał o dawnych dziejach i swoich przyjaciołach. Postanowił wydać wielkie przyjęcie na cześć dwudziestolecia tamtej wyprawy. Rozesłał posłańców do wszystkich swoich towarzyszy i rozpoczął przygotowania do wielkiej uczty. Do roboty zaprzągł największych mistrzów kucharskich. Przygotowane zostały wielkie ilości wina, piwa i miodu.
--------------------------
Ogólnie, zapowiadała się epicka domówka ;>
--------------------------
W końcu nadszedł z dawna oczekiwany dzień. Nyroj i Aleynn zasiadali w kosztownej sali bankietowej. W ogromnym kominku palił się ogień, wielkie, dębowe stoły zasłane były obrusami z godłem Serys-Skel, piętrzyły się na nich rozmaite potrawy. Aleynn ubrana była w kosztowną i piękną szatę ozdobioną elfimi motywami, na głowę założyła diadem wykonany dla niej przez najstarszego syna, który zaklął w rubin nikły ogień, płonący nawet w największych ciemnościach. Jej twarz była piękna i tajemnicza, a przycięte uszy nie szpeciły - wręcz przeciwnie, dodawały uroku. Nyroj założył czarno - srebrne szaty haftowane we wzór smoka wzbijającego się do lotu. Oprócz dawnych towarzyszy zaproszone były też wszystkie osoby z nimi spokrewnione i blisko związane oraz kilka naprawdę znamienitych postaci.

Dans les flots c’est elle qu’elle voit,
Le fleuve l’emporte loin loin loin…

Pourquoi elle doit attendre ?
Attendre dans la lumière,
Elle s’efface, elle met les masques.

Sur les quais…
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16.08.2010, 21:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.08.2010 21:37 przez asia_41.)
Post: #2
RE: Lorindel 2: Mesjasz Chaosu
- Jayden? Skąd się tu wziąłeś? Przecież...
- Jutro ci wszystko wytłumaczę. Dziś masz się dobrze bawić.
Joan z córką od paru dni były w stolicy. Kiedy szły na przyjęcie, dołączył do nich niespodziewanie Jayden
--------
Jak mógłby przegapić taką okazję do picia?
--------
W trójkę weszli na salę.

[Obrazek: 113678.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16.08.2010, 21:49
Post: #3
RE: Lorindel 2: Mesjasz Chaosu
Nyroj podniósł się powoli z rzeźbionego tronu.
-Przyjaciele!- powiedział, po czym uścisnął serdecznie Joan i Jaydena. Przywitał się także z Shirą.
-Myślę, ze stare dzieje nie obchodzą naszych dzieci, dlatego zostawmy ich samym sobie, a my tymczasem powspominamy- ze śmiechem zaprowadził gości do honorowego stołu przeznaczonego specjalnie dla dawnej drużyny. Aleynn wstała i usiadła na miejscu obok Joan. Drzwi za tronem otworzyły się i wyszło zza nich dwóch młodzieńców. Obaj byli pólelfami. Jeden nosił niebiesko - srebrną szatę adepta magii, natomiast drugi, wyższy nieco, czarną, bez żadnych ozdób.
-Astaneth- przedstawił się młodszy -Ale przyjaciele skracają to do Ast, czy nawet Asti- mrugnął wesoło do Shiry. Głos miał donośny i przyjemny, często także się śmiał.
-Jestem Athoth- oświadczył drugi. Jego głos brzmiał obco, były w nim także jakieś nieprzyjemne nutki.

Dans les flots c’est elle qu’elle voit,
Le fleuve l’emporte loin loin loin…

Pourquoi elle doit attendre ?
Attendre dans la lumière,
Elle s’efface, elle met les masques.

Sur les quais…
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16.08.2010, 21:56
Post: #4
RE: Lorindel 2: Mesjasz Chaosu
- Shira - skłoniła się lekko - Jesteś magiem? - zwróciła się do młodszego.

[Obrazek: 113678.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16.08.2010, 22:01
Post: #5
RE: Lorindel 2: Mesjasz Chaosu
-Tak, studiuję Ścieżkę Lodu i Światła...- zaczął trajkotać o magii, nauce i niesprawiedliwościach popełnianych przez profesorów, wyższych magów i wykładowców. Gdyby choć połowa rzeczy przez niego mówionych była prawdą, to wyprawa do dziekanatu, którą odbył niedawno była większym niebezpieczeństwem, niż świętowana dzisiaj wyprawa po szmaragd. Athoth stał w milczeniu spowity mrocznymi rozmyślaniami.
-Ty, jak mi się zdaje również jesteś czarodziejką?- przerwał radosną wypowiedź swojego brata, który w międzyczasie zabrał przechodzącemu obok służącemu trzy kieliszki z winem i rozdał kompanom.

Dans les flots c’est elle qu’elle voit,
Le fleuve l’emporte loin loin loin…

Pourquoi elle doit attendre ?
Attendre dans la lumière,
Elle s’efface, elle met les masques.

Sur les quais…
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16.08.2010, 22:07
Post: #6
RE: Lorindel 2: Mesjasz Chaosu
- Interesuję się magią, ale sama nie mam z nią nic wspólnego. - odpowiedziała. - Preferuję miecz.

[Obrazek: 113678.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16.08.2010, 22:11
Post: #7
RE: Lorindel 2: Mesjasz Chaosu
-Miecz!- wykrzyknął uradowany Astaneth.
-Ćwiczę szermierkę od wielu lat, może kiedyś spróbujemy się, kto lepiej nim włada?- uśmiechnął się młody mag.

Dans les flots c’est elle qu’elle voit,
Le fleuve l’emporte loin loin loin…

Pourquoi elle doit attendre ?
Attendre dans la lumière,
Elle s’efface, elle met les masques.

Sur les quais…
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16.08.2010, 22:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.08.2010 22:24 przez Joa.)
Post: #8
RE: Lorindel 2: Mesjasz Chaosu
Gdy na początku lata przybył do nadmorskiego miasteczka na południu Nurnen posłaniec z imperium skelarińskiego, wszyscy sąsiedzi rodziny Maundred bardzo się zdziwili. Słyszeli co prawda pogłoski o wyprawie i coby Della i Almandyn w niej uczestniczyli, ale no cóż, nikt nigdy w nie do końca nie uwierzył. Aż do teraz. Sama rodzina była niezwykle zdumiona, ale gdy minął pierwszy szok, przyszedł czas na wielkość radość. Dzieciaki aż oszalały. Nigdy jeszcze nie były w Serys-skel, a tym bardziej na dworze królewskim.
-No cóż, chyba znajdziemy fundusze na jedną taką wyprawę na 20 lat- ustąpił w końcu Almandyn gdy nawet własna żona nie dawała mu już spokoju.
Po kilku dniach przygotowań wyruszyli. Czekała ich długa droga. Zwłaszcza, że zabrali ze sobą wóz z tobołkami. Po drodze zgarnęli też z Gurenth- głównej świątyni boga Sawanzaredo ciotkę Rubin, jak się przyjęło w domu, i pojechali przez łąki i lasy omijając jednak państwo Lorindel.
-Tato co Ty robisz?- padło raz pytanie ze strony syna, gdy zauważył że ojciec kryje się na wozie.
-Chowam się!-odparł konspiracyjnym szeptem mężczyzna, a dorosłe kobiety roześmiały się na wspomnienie dawnych czasów. Almandyn miał już swoje lata, prawda to, ale nadal dobrze się trzymał i nigdy nie tracił już poczucie humoru.
A krył się przy granicy Novigradu i Lorindel, gdy przejeżdżali przez teren jego niegdyś byłej grupy rabusiów.
W końcu po dłuższym czasie dotarli do Sarys-skel. Od razu poczuli różnicę w pogodzie. Klimat był surowy i mimo lata, było znacznie chłodniej niż u nich na południu.
Zatrzymali się we wskazanym przez Nyroja miejscu i dzień później przybyli na ucztę.
Rubin przebrała się w swoje odświętne, kapłańskie szaty. Zastanawiała się czy ktoś ze starych znajomych ją rozpozna. Rodzina Maundred ubrała się zgodnie z bizeńską modą, w której od pewnego czasu przeważały stroje proste i zarazem eleganckie podkreślające odpowiednio sylwetki. Bliźniaki założył szaty adeptów magii w barwach odpowiednich dla swej profesji. Lapis błękitno-żółtej, a Lazulit zielono-brązowej.
W końcu weszli na wielką, uroczyście przybraną salę.

Z czasem epoka przemija - spadająca gwiazda opada bezszelestnie
Zamknij oczy i wytęż słuch, może usłyszysz "do widzenia"...

Joa broni, Joa radzi, Joa nigdy was nie zdradzi! ;]
(GG)ŁDSM&M ^^
[Obrazek: 363264.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16.08.2010, 22:18
Post: #9
RE: Lorindel 2: Mesjasz Chaosu
- Czekam z niecierpliwością. Ale ostrzegam, nie jestem łatwym przeciwnikiem - mrugnęła do niego i zaśmiała się. - Ćwiczyłam pod okiem najlepszych szermierzy w Nurnen.

[Obrazek: 113678.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16.08.2010, 22:22
Post: #10
RE: Lorindel 2: Mesjasz Chaosu
Para królewska wstała i podeszła do gości.
-Almandyn! Della! No i Rubin! Bogowie, gdy ostatni raz cię widziałem byłaś taka mała!- Imperator ewidentnie dobrze się bawił -Chodźcie, zapraszam do stołu.
Czekał na wszystkich swoich dawnych towarzyszy, w skrzyni, w pewnej pałacowej izbie piętrzyły się kosztowności i prezenty, którymi zamierzał ich obdarować. Aż zaśmiał się w głos na myśl o tym.
-Młodzież zebrała się tam- wskazał ręką w kierunku swoich synów i Shiry - zapewne bardziej zaciekawi was tamte towarzystwo niż nasze, starych pryków- powiedział do bliźniaków.

Dans les flots c’est elle qu’elle voit,
Le fleuve l’emporte loin loin loin…

Pourquoi elle doit attendre ?
Attendre dans la lumière,
Elle s’efface, elle met les masques.

Sur les quais…
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16.08.2010, 22:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.08.2010 00:21 przez Joa.)
Post: #11
RE: Lorindel 2: Mesjasz Chaosu
Almandyn, jako głowa rodziny, przywitał się z parą królewską i przedstawił swoje pociechy. Chwilę później rozeszli się w poszczególne strony. Bliźniaki pokłoniły się zachowując elementy dworskiej etykiety i oddaliły się. Dorośli wraz z ciotką Rubin udali się za Imperatorem. Przy stole wybuchła kolejna radość ze spotkania z Joan i Jaydenem. Almandyn chyba by się tego nigdy nawet po sobie nie spodziewał, ale uścisnął przyjaźnie byłego herszta. W czasie wyprawy, mógł nawet powiedzieć, że polubił tego wkurzającego typka. (xD)
W tym czasie młodzież podeszła do grupki osób w ich wieku.
-Cześć! Jestem Lapis. Imperator chyba uznał, że zanudzi się w naszym towarzystwie i odesłał nas tutaj.-zażartowała i uśmiechnęła się pogodnie wyciągając rękę ku starszemu z braci. Była z reguły bardziej otwartą i towarzyską osoba niż jej brat.

Z czasem epoka przemija - spadająca gwiazda opada bezszelestnie
Zamknij oczy i wytęż słuch, może usłyszysz "do widzenia"...

Joa broni, Joa radzi, Joa nigdy was nie zdradzi! ;]
(GG)ŁDSM&M ^^
[Obrazek: 363264.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16.08.2010, 22:40
Post: #12
RE: Lorindel 2: Mesjasz Chaosu
-Mów mi Ast- wparował młodszy z braci i bezceremonialnie uścisnął jej dłoń.
-Służący, wina!- krzyknął gdzieś za siebie. Athoth przewrócił oczyma.
-Jestem Atoth- powtórzył tym swoim ponurym głosem.

Dans les flots c’est elle qu’elle voit,
Le fleuve l’emporte loin loin loin…

Pourquoi elle doit attendre ?
Attendre dans la lumière,
Elle s’efface, elle met les masques.

Sur les quais…
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16.08.2010, 22:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.08.2010 22:45 przez asia_41.)
Post: #13
RE: Lorindel 2: Mesjasz Chaosu
- Czyżbym tylko ja nie była adeptką magii? - spytała Shira, spostrzegłszy szaty bliźniaków.
- Jestem Shira - przedstawiła się.

[Obrazek: 113678.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16.08.2010, 22:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.08.2010 23:01 przez Joa.)
Post: #14
RE: Lorindel 2: Mesjasz Chaosu
-Uuuu... jaki ponurak z ciebie Ato!-wykrzyknęła śmiejąc się radośnie i skracając od razu imię również starszego brata. W tym czasie Lazulit chwycił dwa kieliszki i jeden podał siostrze.
-Jestem Lazulit. Miło mi. Wybacz zachowanie mojej siostry Atoth. Nie przywykła do przebywania na dworach królewskich.-odparł niby to z naganą w głosie, ale uśmiechając się. Lapis prychnęła z udawaną złością.
-Jesteście magami?- zwróciła się do braci. To było raczej stwierdzenie niż pytanie. Swój swego rozpoznaje na odległość.-Ast ścieżka Lodu i Światła jak widzę? Jeden z wykładowców, jak się wściekał, potrafił zamrozić biurko przed sobą. Hah, raz mu zrobiliśmy kawał i wściekł się na tyle, że zamroził drzwi! Musieliśmy tam siedzieć tak długo aż się nie rozmroziły! Męczący facet!- znowu się zaśmiała.
-Czym się zajmujesz Shiro?-zagadnął dziewczynę Lazulit gdy jego siostra paplała jak zwykle bez sensu.

Goście schodzili się coraz tłumniej. Wszyscy zdawali sobie sprawę, że główna 'atrakcją' wieczoru będą towarzysze wyprawy pary królewskiej. Jednak było też sporo osób, które pomagały w przygotowaniach do wyprawy, a także osoby biorące udział w obronie Lorindel.

Z czasem epoka przemija - spadająca gwiazda opada bezszelestnie
Zamknij oczy i wytęż słuch, może usłyszysz "do widzenia"...

Joa broni, Joa radzi, Joa nigdy was nie zdradzi! ;]
(GG)ŁDSM&M ^^
[Obrazek: 363264.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16.08.2010, 23:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.08.2010 02:27 przez stealth.)
Post: #15
RE: Lorindel 2: Mesjasz Chaosu
Atoth zaniemówił. Że jak? "Ato"!?
Asti wyszeptał konspiracyjnym szeptem:
-Mój brat zaś studiuje Ścieżkę Chaosu i Kamienia. Negatywny typ z niego- zakończył ze śmiechem.

Dans les flots c’est elle qu’elle voit,
Le fleuve l’emporte loin loin loin…

Pourquoi elle doit attendre ?
Attendre dans la lumière,
Elle s’efface, elle met les masques.

Sur les quais…
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości

Kontakt | dev.mmorpg | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS