Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Lorindel 3: Tron Nurnen
27.11.2010, 21:26
Post: #16
RE: Lorindel 3: Tron Nurnen
-Człowieku, mi potrzeba uciekać teraz... Nie za moment, nie za parę dni. W tej pieprzonej chwili. Nie stać mnie na zostanie w Serys-Skel ani dnia dłużej- Enor nie wiedział, że zabójczyni posługuje się magią, więc nie powiedziała mu o zagrożeniu ze strony magów.
-Zresztą, może i jestem pieprznięta, ale nie jestem samobójczynią. Zabójstwo w pałacu Imperatora? Jeśli chcesz zginąć spektakularną śmiercią, to proszę bardzo, ale mnie w to nie mieszaj- szydziła. Mimo woli Enor ją zaciekawił.
-Jak niby zamierzasz to zrobić?

Dans les flots c’est elle qu’elle voit,
Le fleuve l’emporte loin loin loin…

Pourquoi elle doit attendre ?
Attendre dans la lumière,
Elle s’efface, elle met les masques.

Sur les quais…
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27.11.2010, 21:50
Post: #17
RE: Lorindel 3: Tron Nurnen
- Zacznę od początku. Sytuacja w Nurnen jest ostatnio dość napięta. Mój ojciec zamyka w lochach popleczników Jaydena. Wśród nich znajduje się ojciec bliźniaków, którzy aktualnie przebywają w zamku. Dzisiaj, jadąc do miasta, widziałem jednego z generałów Jaydena. Wieści, które przyniósł, skłonią dzieciaki do jak najszybszego wyjazdu. Znając ich, wyruszą już tej nocy. Teraz do rzeczy: gdy oddalą się od pałacu, zaatakuję ich. Twoim zadaniem jest uratowanie ich przede mną, nieważne jak to zrobisz. Dzięki temu będziesz mogła dołączyć do ich grupy i wyjechać bezpiecznie z miasta. Ja sobie poradzę, a ty postaraj się trochę opanować przy nich i nie próbuj nikogo udusić w mieście.

[Obrazek: 113678.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27.11.2010, 21:53
Post: #18
RE: Lorindel 3: Tron Nurnen
Wiedźma wahała się chwilę. Sytuacja była niepewna i niebezpieczna. Ale co w jej życiu było pewne i bezpieczne?
-Wchodzę w to.

Dans les flots c’est elle qu’elle voit,
Le fleuve l’emporte loin loin loin…

Pourquoi elle doit attendre ?
Attendre dans la lumière,
Elle s’efface, elle met les masques.

Sur les quais…
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27.11.2010, 22:13
Post: #19
RE: Lorindel 3: Tron Nurnen
- Wiedziałem, że się zgodzisz. Póki nie wyjadą, nie powinnaś zwracać na siebie uwagi. Załóż to - Zdjął płaszcz z kapturem i podał go Scalard.

[Obrazek: 113678.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27.11.2010, 22:17
Post: #20
RE: Lorindel 3: Tron Nurnen
Wzięła płaszcz, ale go nie włożyła. Patrzyła na Enora, od ich ostatniego spotkania kilka lat temu niewiele się zmienił. Nadal był przystojny jak niegdyś. A Scalard dawno nie miała męskiego towarzystwa...
-Mam lepszy pomysł... Skoro mamy chwilkę czasu, może spożytkujemy go jakoś... Produktywnie?- zaśmiała się w głos.
-Mozemy wynająć pokój w tej karczmie... Co ty na to?

Dans les flots c’est elle qu’elle voit,
Le fleuve l’emporte loin loin loin…

Pourquoi elle doit attendre ?
Attendre dans la lumière,
Elle s’efface, elle met les masques.

Sur les quais…
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27.11.2010, 22:21
Post: #21
RE: Lorindel 3: Tron Nurnen
- Brzmi zachęcająco. Chodźmy więc

[Obrazek: 113678.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27.11.2010, 22:29
Post: #22
RE: Lorindel 3: Tron Nurnen
Po wszystkim Scalard postanowiła wypytać trochę Enora co do swoich następnych zleceń. Ułożyła głowę na jego piersi i zaczęła łaskotać go dłonią po brzuchu, schodząc coraz niżej.
-Właściwie dlaczego chcesz ich śmierci? Muszę to wiedzieć, może mi to się przydać w wykonaniu zadania... W końcu poznają mnie gdy obronię ich przed tobą...

Dans les flots c’est elle qu’elle voit,
Le fleuve l’emporte loin loin loin…

Pourquoi elle doit attendre ?
Attendre dans la lumière,
Elle s’efface, elle met les masques.

Sur les quais…
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27.11.2010, 22:30
Post: #23
RE: Lorindel 3: Tron Nurnen
Lapis grzebała w komodzie szukając czegoś. Sindbad siedział jeszcze w jej komnacie i przyglądał się z ciekawością.
-Czego Ty tam tak szukasz? Jeszcze nie znalazłaś?- uśmiechnął się ironicznie patrząc na rosnący stos gratów na łóżku. Pirat i dziewczyna bardzo się zaprzyjaźnili w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Po tym jak wrócili do osady z rannym chłopakiem, ten poprosił by Lapis posłuchała historii jego i jego przyjaciółki Vien. Nikt inny z towarzyszy nie słyszał tej opowieści. Magiczka stwierdziła tylko, że spodziewała się właśnie niektórych rzeczy, inne ją zdziwiły, ale prócz tego do pirata nie ma nic i jeżeli tamten chce z nimi wyruszyć to ona nie widzi w tym nic trudnego, a nawet bardzo się cieszy, że mogą zostać przyjaciółmi.
-Kilku magicznych rarytasów, które zdobyłam ostatnio. O mam!--wrzuciła przedmioty do podróżnej torby. Z kupy gratów na łóżku także powybierała najpotrzebniejsze rzeczy.
Sin przyglądał się tym dziwnym poczynaniom w milczeniu. Nagle Lapis odwróciła się do niego. Miał dziwne wrażenie, że wie mniej więcej co zaraz usłyszy.
-Ten człowiek, co go widziałam na dziedzińcu z komnaty Astiego... Pamiętam go. To jeden z nielicznych generałów króla Jaydena, którzy przeżyli. A poza tym, dość dobry znajomy mojego ojca. Często załatwiali różne interesy wspólnie. Sin... coś mi mówi, że to niedobrze, że on tu jest. Bez potrzeby by nie wracał tak szybko. Trzeba pogadać z Shirą.- ruszyła do drzwi. Sin wstał i bez słowa wyszedł za dziewczyną.
Na Shirę wpadli niemal zaraz za zakrętem. Jej mina mówiła sama za siebie. Lapis i Sin zrozumieli że czarodziejka miała przed chwilą rację.
-Za chwilę przy tylnym wyjściu na dziedziniec.-szepnęła i rozbiegli się po swoje rzeczy. Lapis poszła także po Lazulita, który również był już spakowany.
Po chwili wszyscy czworo spotkali się na dole i ruszyli w stronę bramy.
-Spotkamy się przy zachodniej bramie. Idę po Poppy.- towarzysze pokiwali głowami. Wiedzieli co ją spotkało i co tu robiła. Było jasne jak słońce, że rusza z nimi. Lazulit zniknął w ciemnej uliczce, a reszta skierowała się w umówione miejsce.

Duncan zauważył ich z okna swojej komnaty. Nie mógł jakoś zasnąć. Miał niejasne przeczucia, że jeśli teraz za nimi nie pójdzie, to nieprędko spotkają się ponownie. Zgarnął płaszcz i torbę podróżną i wymknął się z zamku w ślad za całą resztą.

Z czasem epoka przemija - spadająca gwiazda opada bezszelestnie
Zamknij oczy i wytęż słuch, może usłyszysz "do widzenia"...

Joa broni, Joa radzi, Joa nigdy was nie zdradzi! ;]
(GG)ŁDSM&M ^^
[Obrazek: 363264.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27.11.2010, 22:42
Post: #24
RE: Lorindel 3: Tron Nurnen
- Oni... To przez nich Lilith nie żyje. To zemsta. - zacisnął pięści z wściekłości.

[Obrazek: 113678.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27.11.2010, 22:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.11.2010 23:01 przez stealth.)
Post: #25
RE: Lorindel 3: Tron Nurnen
-50 sztuk złota się należy- powiedziała Scalard gdy wkładali ubrania.
-Co?- zdziwiony Enor popatrzył się niepewnie na zabójczynię.
-Żart taki... Nieważne- zapięcia rękawic bojowych trzasnęły głucho. Poprawiła ochraniacze na przedramiona. Lekko wyszczerbione niezliczonymi walkami, wciąż utrzymane były w doskonałym stanie. Były zapewne jedyną rzeczą, którą Scalard naprawdę kochała.

Czekali na dachu opuszczonego magazynu z którego widać było pałac. Zobaczyli kilka niewyraźnych sylwetek opuszczających po kryjomu zamek.
-To oni, przygotuj się. Niech twoi ludzie będą w gotowości- szepnęła do zabójcy.

Dans les flots c’est elle qu’elle voit,
Le fleuve l’emporte loin loin loin…

Pourquoi elle doit attendre ?
Attendre dans la lumière,
Elle s’efface, elle met les masques.

Sur les quais…
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27.11.2010, 22:50
Post: #26
RE: Lorindel 3: Tron Nurnen
Duncan zobaczył jak rozmawiają przy wyjściu na dziedziniec. Podszedł. Nie starał się być cicho, lepiej żeby go wcześniej zobaczyli.
- Kto idzie? – usłyszał głos Shiry. Zdjął kaptur.
- Duncan, pani. Spotkaliśmy się wcześniej. Zapewne wyjeżdżacie?
- Nie próbuj nas nawet zatrzymywać
- Nawet mi to nie przyszło do głowy. Domyślam się, księżniczko, że jedziecie do Bizeny. Wiem, że to dość śmiałe, ale chciałbym się przyłączyć. Mój ojciec jest więziony w lochu przez Melora

[Obrazek: 113678.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27.11.2010, 22:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.11.2010 23:02 przez stealth.)
Post: #27
RE: Lorindel 3: Tron Nurnen
Gdy towarzysze opuścili już obszar pałacowy, podszedł do nich okutany w płaszcz jegomość. Towarzyszyło mu tuzin dobrze uzbrojonych oprychów. Z bliska rozpoznali w nim Enora.
-Dziwko!
Zabójca rzucił się na Shirę.

Dans les flots c’est elle qu’elle voit,
Le fleuve l’emporte loin loin loin…

Pourquoi elle doit attendre ?
Attendre dans la lumière,
Elle s’efface, elle met les masques.

Sur les quais…
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27.11.2010, 22:58
Post: #28
RE: Lorindel 3: Tron Nurnen
Shira odskoczyła w tył i wyciągnęła miecz. Duncan był jednak szybszy. Wbiegł między nią i Enora, trzymając tachi w lewej ręce.
- Dawno się nie widzieliśmy, Enorze. Nieładnie tak atakować damy
- Duncan! Powinienem chyba spytać, co cię tu sprowadza - zaatakował. Znał styl walki przeciwnika, dawniej często się pojedynkowali.
- Nie wtrącaj się, Duncan. To sprawa między nią i mną

[Obrazek: 113678.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27.11.2010, 23:36
Post: #29
RE: Lorindel 3: Tron Nurnen
W tym samym czasie co Enor rzucił się na Shirę, Sin i Lapis odskoczyli przed atakami oprychów. Pirat błyskawicznie wyciągnął sztylet i ciął jednego z nich z zaskoczenia. Facet przewrócił się rycząc z bólu. Lapis powstrzymała Sina przed kolejnym atakiem, jednocześnie miotając w dwóch złoczyńców błyskawicami.
-Nie możemy ich pozabijać na środku ulicy! Jak by to wyglądało?!-cofnęli się parę kroków. Kolejne zaklęcie zwaliło z nóg jeszcze jednego.
-Hm, masz rację. Trzeba ich odciągnąć na bok-rzucił okiem w kierunku Duncana walczącego z Enorem i Shiry, którą otoczyło trzech oprychów. We dwoje cofnęli się ku ścianie budynku-Lapis, wal w niego!- skoczył ku najbliższemu oprychowi i tuż przed nim zanurkował. Tornado pełne piasku z ulicy trafiło oprycha prosto w oczy. Cofnął się, odruchowo trąc oczy. W tym momencie Sindbad pchnął mocno w odsłonięty bok i zanim zbir zdał sobie sprawę z tego co się stało, zrobił półobrót i uderzył obuchem w kark. Pirat zrobił krok w tył by nie zderzyć się z upadającym mężczyzną. Poczuł mocne uderzenie w plecy, które powaliło go na kolana. Sekundę później dostał nogą w brzuch i poleciał na ścianę domu uderzając mocno o nią.
-Sin! Uważaj!- krzyknęła Lapis. Poderwał się w ostatnim momencie mimo bólu w plecach. Co ten facet miał? Młot metalowy czy jak?!

Z czasem epoka przemija - spadająca gwiazda opada bezszelestnie
Zamknij oczy i wytęż słuch, może usłyszysz "do widzenia"...

Joa broni, Joa radzi, Joa nigdy was nie zdradzi! ;]
(GG)ŁDSM&M ^^
[Obrazek: 363264.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27.11.2010, 23:49
Post: #30
RE: Lorindel 3: Tron Nurnen
Nagle z ciemności wyskoczyła jeszcze jedna osoba. Scalard wykonała niesamowity skok na plecy jednego z oprychów walczących z Shirą. Bandyta wywalił się, lecz nie poczuł uderzenia o ziemię. Już nie żył, zabójczyni wbiła mu kolce rękawicy pomiędzy kręgi szyjne. Poderwała się błyskawicznie z ziemi. Umowa z Enorem nie obejmowała zabijania jego pomocników, ale wiedźma pomyślała, że musi wypaść przekonująco w oczach swoich nowych towarzyszy podróży. Kolejny z przeciwników zaatakował ją serią przemyślnych cięć szablą. Na pewno nie był amatorem. Przed dwoma pierwszymi wykonała uniki, następne blokowała opancerzonymi przedramionami. Zamarkowała oburęczny cios w twarz, a gdy oprych zasłonił się szablą, potężnie kopnęła go w żebra wojskowym, podkutym butem. Usłyszała jak coś trzasnęło.

Dans les flots c’est elle qu’elle voit,
Le fleuve l’emporte loin loin loin…

Pourquoi elle doit attendre ?
Attendre dans la lumière,
Elle s’efface, elle met les masques.

Sur les quais…
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości

Kontakt | dev.mmorpg | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS