|
[Harry Potter vol.2]Sesja Freestyle
|
|
17.07.2007, 00:11
Post: #1
|
|||
|
|||
|
[Harry Potter vol.2]Sesja Freestyle
Jest piękne, słoneczne popołudnie. Zostały ostatnie dni wakacji. Czas do nauki! Listy z podręcznikami do uczniów zostały dostarczone, profesorowie zostali poinformowani o swoim zakresie obowiązków, a słynna Pokątna staje się największym zrzeszeniem czarodziejów w Anglii...
...Wszyscy znajdujecie się na ulicy Pokątnej gdzie można dostać najpotrzebniejsze rzeczy do szkoły i pracy. Ulica tętni życiem, a każdy z was stara się zająć własnymi sprawami i ignorować krzyki i głośnie rozmowy przechodniów... __________ Wiem, że to nie jest najlepsze rozpoczęcie sesji (wybaczcie ) , ale wierzę, że ruszycie wyobraźnią i przygoda zostanie rozkręcona Ja jako Mistrz Gry (jestem nim pierwszy raz) postaram się wami pokierować tak, by podczas gry towarzyszyła wam miła atmosfera (to, że znajdujemy się w Anglii nie oznacza, że macie rozmawiać po angielsku - taka mała uwaga). *Temat przykleić jeżeli można :-) - Ma pan pracę? - Nie mam pracy. - To co pan robi? - Kradnę. - Co pan kradnie? - Co popadnie, co w rączki wpadnie... |
|||
|
17.07.2007, 00:23
Post: #2
|
|||
|
|||
|
-Ale dziś tłok.-rzuciła Cornelia do Byakuya'i którego znalazła koło sklepu z różdżkami.-A co słychać? Nie widziałam Cię od... początku wakacji?
"It's often said that no matter the truth people see what they want to see, some people might take it as a step back and find out they were looking at the same picture all along"
|
|||
|
17.07.2007, 00:29
Post: #3
|
|||
|
|||
|
Przy jednym ze stolików kawiarni siedział dziwny jegomość. Uważnie patrzący na wszystkich, którzy go mijali. Przed nim, na stoliku, leżało samopiszące pióro. Dziwnie to wyglądało, nikt nie zwrócił na niego uwagi. Pogrążony w myślach dalej prowadził notatki.
Prepare for awesomeness ! |
|||
|
17.07.2007, 00:29
Post: #4
|
|||
|
|||
|
Ano długosapnął Jak zawsze pod koniec sierpnia, a Ty dalej jesteś nauczycielką? Powiedział Byakuya
Chodz na kawe Zaproponował. <:
|
|||
|
17.07.2007, 00:32
Post: #5
|
|||
|
|||
|
-Dzięki.-uśmiechnęła się.-Tak dalej jest nauczycielką, z powołanie jak wiesz.A ty dalej jesteś Super Bohaterem z magicznego świata?-spytała
"It's often said that no matter the truth people see what they want to see, some people might take it as a step back and find out they were looking at the same picture all along"
|
|||
|
17.07.2007, 00:42
Post: #6
|
|||
|
|||
|
A tam od razu super bohaterem... powiem tak jak Ty, jestem tym kim jestem z "powołania" - Odpowiedział koleżance
Ehh nie ma wolnych stolików... - Spostrzegł Byakuya Koelgo, można się przysiąść Zapytał jakiegoś gościa piszącego coś samopiszącym piórem (ale to gupio brzmi ;f) <:
|
|||
|
17.07.2007, 00:44
Post: #7
|
|||
|
|||
|
- Ależ proszę. Miło będzie mieć wkońcu jakieś towarzystwo. Uśmiechnął się delikatnie mówiąc te słowa i wskazując wolne krzesła.
Prepare for awesomeness ! |
|||
|
17.07.2007, 00:46
Post: #8
|
|||
|
|||
|
Dzieki. Jestem Byakuya, a to jest Cornelia - Przedstawił siebie i Dziewczyne
A tobie jak? - Spytał, pomagając Corneli usiąść na krzesle po czym sam usiadł obok i zamówił 2 kawy <:
|
|||
|
17.07.2007, 00:49
Post: #9
|
|||
|
|||
|
- Black, Micheal. Co tutaj robicie ? Na uczniów ubiegających się za książkami nie wyglądacie. Powiedział z badającym spojrzeniem, a pióro zatrzymało się w bezruchu.
- Nie będzie wam przeszkadzać jak będę notował ? Jestem redaktorem gazety i zbieram materiał na nowy artykuł. Spytał nowo poznanych czarodziejów. Prepare for awesomeness ! |
|||
|
17.07.2007, 00:52
Post: #10
|
|||
|
|||
|
-Kolega jest Aurorem a ja jestem Opiekunką jednego z domów w Hogwarcie.-uśmiechnęła się mieszając kawę którą wcześniej zamówił kolega.-A pan?
"It's often said that no matter the truth people see what they want to see, some people might take it as a step back and find out they were looking at the same picture all along"
|
|||
|
17.07.2007, 00:53
Post: #11
|
|||
|
|||
|
Pośród tłoku w kawiarni w ogarniętym cieniem koncie siedział wysoki, młody i przystojny o długich i rozczeszanych srebrzystych włosach mężczyzna. Wyglądał na bardzo zadbanego, jego czarna szata długa do podłogi lśniła przy drobnych promieni słonecznych, które od czasu do czasu przechadzały się przez jego stolik. Siedział i bacznie obserwował całe pomieszczenie.
______ Nie ma tak, że wy sobie gracie, a ja obejdę się smakiem ;-) Zagram malutką postać, bez żadnych wydziwień. Prawie przeciętnego czarodzieja (ale o tym później), oczywiście będę bacznie obserwować przebieg całej gry :-/ - Ma pan pracę? - Nie mam pracy. - To co pan robi? - Kradnę. - Co pan kradnie? - Co popadnie, co w rączki wpadnie... |
|||
|
17.07.2007, 00:54
Post: #12
|
|||
|
|||
|
Więc.... Ja pracuje w ministerstwie - wykrztusił, jakby czegoś nie chciał powiedzieć.
Oczywiście notuj - wtrącił A co u Ciebie słychać ciekawego, Corni? __________ Hehe a graj sobie przeiceż nikt Ci nie broni, tylko nie wychodz z założenia Armanda "Moja sesje więc jestem najlepszy"
<:
|
|||
|
17.07.2007, 00:58
Post: #13
|
|||
|
|||
|
Stała przed sklepem z miotłami już dłuższą chwilę, dopiero gdy ktoś ją lekko popchnął zauważyła, że zebrał się tam już spory tłum, gdyż wystawiono najnowsze modele. Jej niechęć do tłumów i przepychanek tym razem zwyciężyła i postanowiła pójść do pobliskiej kawiarenki na kubek gorącej czekolady. Kawiarenka też powoli się zapełniała przedziwnymi osobami, znalazła dla siebie wolny stołek przy barze, zamówiła gorący napój i zaczęła się rozglądać po sali.
|
|||
|
17.07.2007, 01:06
Post: #14
|
|||
|
|||
|
Siedząc przy stoliku zauważył znajomą twarz wchodzącą do kawiarni.
- Przepraszam was najmocniej, ale jest tam ktos z kim nie widziałem się od lat. Wstał i podszedł do baru, przy którym siedziała młoda dziewczyna. - Layta ? Ostatni raz Cię widziałem jakies 5 lat temu, ale wyrosłaś. Co u Ciebie słychać ? Sama przyszłaś na Pokątną czy są gdzieś tutaj Twoi rodzice ? Z nimi też już od lat nie rozmawiałem. Prepare for awesomeness ! |
|||
|
17.07.2007, 01:17
Post: #15
|
|||
|
|||
|
-O Michael! znaczy nasz Michal, jak miło cię widzieć! - rzuciła mu się w ramiona tak samo jak wtedy, gdy była jeszcze mała dziewczynką. - Tak jestem dziś sama, tata znów poza domem, pojechał coś załatwiać do Kerali a mama została w domu, opiekuje się babcia, niestety ostatnio trochę podupadła na zdrowiu... ale opowiadaj co u ciebie? Czytałam wszystkie twoje artykuły..to niebywałe, żeby jeden człowiek mógł tak wiele przeżyć!
|
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc
IRC Chat


) , ale wierzę, że ruszycie wyobraźnią i przygoda zostanie rozkręcona
Ja jako Mistrz Gry (jestem nim pierwszy raz) postaram się wami pokierować tak, by podczas gry towarzyszyła wam miła atmosfera






<:
a graj sobie przeiceż nikt Ci nie broni, tylko nie wychodz z założenia Armanda "Moja sesje więc jestem najlepszy" 